drukuj

Mirosław Krajewski: bo włocławianie lubią koszykówkę

Mirosław Krajewski (z prawej) otrzymał voucher wartości 1000 zł do wykorzystania w biurze podróży "Itaka"

Przeczytaj rozmowę z autorem najlepszego artykułu w konkursie "7 Cudów Włocławka"

- Dlaczego torunianin wziął udział w konkursie o Włocławku?
- Jestem związany z Włocławkiem przez przyjaciół ze studiów. Podczas wielu spotkań dużo rozmawiamy, m.in. o Włocławku.

- Skąd dowiedział się Pan o naszym konkursie?
- Jeden z kolegów powiedział mi o powstaniu włocławskiej MM-ki. Znam bliźniaczy portal w Toruniu, dlatego postanowiłem zajrzeć na mmwloclawek.pl, gdzie znalazłem informację o konkursie. Włocławek znam głównie z opowieści znajomych, ale postanowiłem wziąć udział. Interesuje się koszykówką od połowy lat dziewięćdziesiątych dzięki toruńskiej "Elanie", która wtedy toczyła zażarte boje z drużyną "Nobilesu". Teraz w Hali Mistrzów oglądam mecze "Anwilu". To jedyna pierwszoligowa drużyna w regionie.

- W swoim artykule opisał Pan wpływ gry "Anwilu" na życie codzienne włocławian. Czy koszykarze mają faktycznie wpływ na mieszkańców?
- Znajomi z Włocławka po pracy starają się aktywnie spędzać wolny, grając między innymi w koszykówkę. Sami opowiadali mi na przykład problemach przy rezerwacji sali, kiedy chcieli pograć w kosza. Mówili też, że kiedy o "Nobilesie" zrobiło się głośno i zaczął się boom na koszykówkę, miasto delikatnie mówiąc oszalało. Tendencja utrzymuje się do dziś. Uznałem to za ciekawy temat na artykuł i zgłosiłem to zjawisko do miana cudu.

Zwycięski artykuł można przeczytać na MM Włocławek w kat. "7 Cudów Włocławka".

Zdjęcia

  • Mirosław Krajewski (z prawej) otrzymał voucher wartości 1000 zł do wykorzystania w biurze podróży "Itaka"
redakcja
Autor:redakcjagg: GG38834740

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać