drukuj

Pracować dla posła? Bezcenne!

wybory

Na etacie zatrudniają po jednym, dwóch pracowników. Ale są też umowy-zlecenia i o dzieło. Pracować dla posła? Bezcenne

Masz sprawę do parlamentarzysty? Przygotuj się najpierw na kontakt z jego asystentem.

Posłowie otrzymują na utrzymanie biur 12 tys. 150 zł. Te pieniądze idą także na zatrudnienie asystentów. Ale włocławscy parlamentarzyści są raczej oszczędni, jeśli idzie o przyjmowanie do pracy. Zatrudniają po jednym, co najwyżej dwóch pracowników. Do tego otaczają się asystentami społecznymi.

W biurze posła PiS Łukasza Zbonikowskiego pracuje na etacie Joanna Dzięgielewska. To najbliższa współpracownica parlamentarzysty - przyjmuje wyborców, umawia na spotkania, prowadzi kalendarz posła, czasami też go reprezentuje.

Poseł Łukasz Zbonikowski ma jeszcze asystentkę społeczną. To Halina Baranowska, która "specjalizuje się" w tematyce spółdzielczości mieszkaniowej.
Biuro posłanki PO Domiceli Kopaczewskiej zatrudnia dwóch asystentów "zawodowych". Taką rolę pełnią: dyrektor biura Teresa Marek oraz prawnik Jolanta Ordan.

- Dyrektor Teresa Marek zajmuje się zarówno sprawami biurowymi, jak i finansowymi - wyjaśnia poseł Domicela Kopaczewska. Jolanta Ordan udziela porad prawnych, ale także przygotowuje zapytania i interpelacje poselskie.

W ubiegłej kadencji poseł Domiceli Kopaczewskiej pomagali jeszcze asystenci społeczni. Parlamentarzystka współpracowała z pięcioma, czasami sześcioma osobami. W tej kadencji asystentów społecznych nie ma.
Kolega partyjny Domiceli Kopaczewskiej - Marek Wojtkowski - odwrotnie, otacza się zarówno asystentami "zawodowymi", jak i społecznymi. Zawodowo z biurem posła związane są siostry Angelika i Maja Żychlewicz. Te panie odpowiadają za korespondencję, odbierają telefony, przyjmują wyborców, kontaktują z urzędami, przygotowują też pisma.

Ale poseł Marek Wojtkowski korzysta też z pomocy kilku asystentów społecznych. - Nie zawsze są to osoby z mojego środowiska społecznego - podkreśla parlamentarzysta. - Ważny jest bowiem dorobek zawodowy i wiedza.

Ile zarabiają asystenci posłów? Marek Wojtkowski wydaje miesięcznie na zatrudnienie asystentek ok. 3 tys. zł, koszty związane z zatrudnieniem pracowników w biurze Domiceli Kopaczewskiej to ok. 50 proc. wydatków na utrzymanie biura.

Co daje praca u boku parlamentarzysty? Dla tych, co chcą działać w polityce, to dobra szkoła. A doświadczenie polityczne z asystowania u boku posła jest bezcenne.

Zdjęcia

  • wybory

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać