drukuj

Z Ryszardem Pernakiem - puenta naszych rozmów

Józef Ryszard Pernak

Józef Ryszard Pernak

Ryszard z przeglądanych dokumentów, z Twoich wspomnień rysuje się obraz, jaki był kiedyś Radziejów. Jak żyli jego mieszkańcy? Jak czasem nie doceniamy, co zostało zrobione w minionych latach?

W naszych rozmowach ukazuje się wiele nieznanych szerzej faktów, zdarzeń. Jeśli pozwolisz to jeszcze kolejne pytanie. Pamiętam, że przed laty w mieście Radziejowie było sporo stodół, pokrytych słomą, które stanowiły spore zagrożenie pożarowe. Zechciej odnieść się do tego zagadnienia.

RP.

Zacznę od tego, że w latach trzydziestych, kiedy podnosiły się ceny za zboże i produkty rolne to powodowały nadzieję niezamożnej ludności miejskiej na pracę. Zjawisko to, bowiem otwierało rynek pracy. Była możliwość zatrudnienia przy pomocy przy żniwach, przy burakach. Gdy była sytuacja odwrotna, więcej było zwolnień z majątków ziemskich, z większych gospodarstw. Pracujący dostawali tzw. „terminotki", a pozbawiani pracy na majątkach cisnęli się do miasta na tzw." przetrwanie" a ciasnota w mieście je zwiększała.

KS.
Ryszard, o czym mówiliśmy w poprzednich rozmowach i to, co teraz sygnalizujesz uzmysławia, że do tego doszły jeszcze zniszczenia, jakie wywołała II Wojna Światowa. Nie ma się, co dziwić, że w krajobrazie miasta występowały również stodoły i to kryte słoma stwarzając zagrożenie pożarowe. Sam pamiętam niektóre. Ale oddaję Tobie głos.

RP.

Jest to szczególny temat. Powiem tak. Na terenie miasta w latach 1920-1939 znajdowało się ok. czterdziestu stodół krytych słoma. Większość z nich pozostała w jego panoramie po okupacji hitlerowskiej. Zbudowane z materiałów palnych stanowiły potencjalne źródło powstania i rozpowszechniania się pożarów. Stodoły usytuowane były najgęściej przy ulicy Objezdnej. Idąc od figurki w kierunku obecnego Domu Kultury przy domu postawionym przed II Wojna Światową przez komornika p. Edwarda Surmarzewicza stała pierwsza stodoła, zbudowana z grubych desek, pokryta słomianym dachem. W miejscu gdzie znajduje się obecnie parking samochodowy ( Za budynkiem Urzędu Miasta) stała druga stodoła należaca do gospodarstwa p. Łobodowskiego ( doktor weterynarii). W 1956 roku została rozebrana. W miejscu dzisiejszej biblioteki znajdowała się kolejna stodoła p. Karpińskiego.Naprzeciwko budynku obecnej biblioteki znajdowała się kolejna – była to duża stodoła rolnika, mieszkańca Radziejowa p. Ludwika Radaszewskiego. Na miejscu gdzie stoi obecny Dom Handlowy „Stokrotka" było zabudowanie gospodarskie z gliny pod papą ze stodoła własność p. Franciszka Matuszewskiego. Za tymi zabudowaniami stała kolejna już kryta papą stanowiąca własność Tadeusza Brudzicza. Obok obecnego starostwa powiatowego w miejscu gdzie ma dom p. Eugeniusz Złotnicki była kolejna stodoła.

KS.
Widzę, że mógłbyś wymieniać miejsca gdzie były jeszcze dalsze stodoły. Myślę, że te, które wymieniłeś w wystarczający sposób obrazują jak to wówczas wyglądało. Przejdźmy do innych wątków. Dzięki Twojej pamięci możemy przypomnieć wiele nazwisk, faktów zdarzeń. Brak jest, bowiem wielu dokumentów źródłowych z tamtego okresu.

RP.

Masz rację. Zasoby akt miejskich miasta prawie nie istnieją. Rozmawiałem na ten temat za jego życia z p. Stefanem Karpińskim, kiedy pełnił on obowiązki urzędnika podatkowego w magistracie. ( Mieścił się w wydzierżawionym domu od p. Władysława Kwiatkowskieego z Szybki). Powiedział mi wówczas, że przeniesione akta z budynku magistratu mieszczącego się w rynku do wydzierżawionego budynku p. Kwiatkowskiego przy ulicy Kilińskiego. Zostały przniesione i umieszczone w pomieszczeniach gospodarczych w zapleczu wydzierżawionego domu nie były zinwentaryzowane. Znajdowały się w kilkunastu workach. Mówił, że jak się następnie przenoszono do magistratu ( p. Kwiatkowski sprzedał dom p. Serockiemu) to już ich nie zastał. Stąd brak akt obrazujących stany nieruchomości Radziejowa z wielu lat, co uniemożliwia wielu wiarygodnych informacji opartych o źródła. Dlatego myślę, że warto zebrać trochę informacji od ludzi, którzy te czasy pamiętają. Pozwoli to w ramach akcji naszego Towarzystwa Miłośników Kujaw"–„ocalić od zapomnienia" pozostawić trochę informacji, może nie zawsze do końca precyzyjnych, zawodna jest, bowiem także pamięć ludzka.

KS.
Ryszard. Myślę, że na tym zakończymy ten etap naszych rozmów. Wydaje się, że warto podsumować je taka puentą.

Na przestrzeni lat zmieniało się nasze miasto Radziejów. Znikały różne elementy kojarzące się z brzydotą, z zagrożeniem. Myślę, że podobnie jak my myśli tak wielu Radziejowian. Na jednej ze swoich stron napisałem:

Kocham swoje miasto, położone na wzgórzu

Kocham swoje miasto Radziejów,

Z miastem związana jest moja przeszłość, teraźniejszość

Miasto to także przyszłość, bo tutaj żyję

Nie żyję sam, żyje wielu wspaniałych ludzi

Szanujmy nasze miasto, róbmy wszystko niech się rozwija

Promujmy wszystko, co dobre, eliminujmy, co złe

Prowadźmy ostry dyskurs nad jego problemami,

Szukajmy alternatywnych rozwiązań.

Nie obrażajmy się wzajemnie

Kochajmy wszyscy nasze miasto Radziejów

Ono to nam odwzajemnia,

bo powoli, ale ciągle pięknieje, rozwija się

Pięknieje pracą i znojnym trudem swoich mieszkańców.

KS.
Dziękuję za interesujący cykl rozmów. Sądzę , ze jeszcze do niektórych zagadnień powrócimy.

KS.

Zdjęcia

  • Józef Ryszard Pernak
Wieloletni dyrektor jednostek obsługi rolnictwa na terenie powiatu Radziejowskiego. Obecnie na emeryturze. Pasjonuje się turystyką rowerowej (6000-7000 km rocznie), uwielbiam grzybobrania. Trochę fotografuję, robię filmiki – staram się w nich propagować powiat.(YouTube -kanał karmaria2008); Karol Szmagalski (KS)
karmaria2011
Autor:karmaria2011

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać