drukuj

Zgłowiączka wylała znalazłem sandała. I "bobra"

na tym polu latem pasły się krowy

Nawet poprzednia powódź nie podniosła stanu rzeki do tego poziomu.

Gdy stan Zgłowiączki zaczął się podnosić dość intensywnie,  zastanawialiśmy się gdzie leży przyczyna? Przecież roztopy mamy każdego roku  i nie takie śniegi zalegały na polach i drogach. Nawet poprzednia powódź nie podniosła stanu rzeki do tak wysokiego poziomu. W parku przy katedrze stan: trochę wylało (15.01.11), jednak gdzie tam do tej poprzedniej powodzi - rzeka płynie normalnie - można korzystać z mostku . Szukając informacji w necie natrafiam na:

Link:

http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110116/WLOCLAWEK01/270771801

treść:

Zgłowiączka to dopływ Wisły. Wczoraj rzeczka wylała i podtopiła ogrody działkowena Lisku. Zdaniem Janusza Majerskiego, naczelnika wydziału zarządzania kryzysowego w Urzędzie Miasta ta sytuacja spowodowana jest m.in. prowadzoną w tym rejonie inwestycją- budową przeprawy na rzece. Przeprawa jest częścią inwestycji, która polega nabudowie ulicy łączącej Kapitulną na Południu z Wieniecką na Zazamczu. -Przepływ rzeki hamuje ponton- wyjaśnia naczelnik Majerski.

A tu kolejny link z wyjaśnieniem tej sprawy w nieco inny sposób: na mmwłocławek, oparta na wypowiedzi Pana J. Majerski. Tylko trochę inna, gdzie prawda? Wiedzą to tylko „bobry".

Link:

http://www.mmwloclawek.pl/artykul/tuz-za-brama-wielkie-rozlewisko-wloclawianie-nie-maja-szans-dostac-sie-na-dzialki-zdjecia-27

Treść:

To przez roztopy!

Dlaczego Zgłowiączka wylała? Janusz Majerski, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego w Urzędzie Miasta we Włocławku odpowiada krótko: - Są roztopy. A roztopy są wynikiem wysokich jak na tę porę roku temperatur. Do tego doszły jeszcze dość intensywne deszcze pod koniec ubiegłego tygodnia.

To ja już nic nie rozumiem. Po chwili zastanowienia mam odpowiedź ! Muszą ją tylko przekazać p.Majerskiemu żeby było na kogo obwiniać.
To napewno bobry.
Rzeczywiście bobry były na Zgłowiączce latem na wysokości działek Ruda. Przeniosły się z biegiem rzeki i bęc zrobiły tamę, takie to zwierzaki. No ale, po bobrach ani śladu. Za to w  okolicach budowy nowej drogi łączącej południe z zazamczem podobno pontony czy barki tamowały przepływ wody. Osoby które tam były mówią że różnica poziomów rzeki przed i za to 80cm. Nie widziałem tego na własne oczy więc nie mogę powiedzieć że to prawda, ale wyjaśniło by to sprawę bobrów, a raczej "oczyściło" je z zarzutów.

Widząc to co się wydarzyło na działkach wyrażę to jednym zdaniem„armagiedon". Ja i tak jeszcze mam poczucie humoru, ale nie wszyscy tak na to patrzą. Dla niektórych osób działka jest całym życiem i co dla nich to oznacza?

P.S. Jakie korzyści z tego można mieć np.: na własnej działce można łowić ryby, pływaći kąpać się ale osobiście nie polecam- kiepska jakość wody,można też nurkować,pływać łódką i nie martwić się o podlewanie.

Oczywiście to żart sam w gumowcach dostaję się na działkę . „Przykre, bezmyślne ale prawdziwe."
Prawdopodobnie gdyby nie została zmniejszona przepustowość zgłowiączki przez owe "bobry", nie doszło by do takiej sytuacji.

Działkowcy już zastanawiają się kto jest za to odpowiedzialny i na pewno nie puszczą tego płazem.

Współpraca: s.p. z.o.o.

Zdjęcia

  • na tym polu latem pasły się krowy
  • nasze działki
  • tu kiedys była droga i za ta tablica 20m dalej zgłowiączka
  • parkin na samochody
  • działka kolegi
  • perspektywa
ciastko
Autor:ciastko

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
szuja
szuja czw., 2011-01-20 08:38

Leszcz

A może sandacza?

szuja