Kowalczyk zwycięża i zostaje liderką Pucharu Świata
W rozegranym w Moskwie „miejskim" sprincie techniką dowolną na dystanie 1,5 kilometra, najlepsza okazała się polska mistrzyni olimpijska i potrójna zdobywczyni Pucharu Świata Justyna Kowalczyk.
Wynik Kowalczyk spowodował, że klasyfikacja generalna uległa zmianie. Polka zdobyła przewagę nad nieobecną w Moskwie Marit Bjoergen i została liderką cyklu. Pozostałe miejsca na podium zajęły reprezentantki gospodarzy. Natalia Korosteliewa była druga, a Anastazja Doczenko trzecia.
Kowalczyk w porannych eliminacjach zajęła dobre 5. miejsce tracąc do zwyciężczyni, Amerykanki Jessiki Diggins 5,49 s. W ćwierćfinale Polka przybiegła na metę, jako pierwsza w swojej serii, choć na trasie przez dłuższy moment prowadziła Korosteliewa. Po dwóch minutach biegu Polka wyszła jednak na prowadzenie i mimo walki ze strony pozostałych zawodniczek nie oddała go już do mety. W półfinale Polka zaatakowała od samego początku i biegła na czele stawki. Kowalczyk próbowała ścigać Aino-Kaisa Saarinen i na moment udało jej się nawet wyjść na czoło stawki. Na finiszu Kowalczyk okazała się jednak lepsza od Finki i znów na mecie zameldowała się, jako pierwsza.
W finale Kowalczyk rozpoczęła wolno i biegła na końcu stawki kontrolując jednak zawodniczki biegnące przed nią. Tempo wyścigu narzuciła zwyciężczyni eliminacji Jessica Diggins, która pracowała bardzo ciężko na nartach i wyznaczała tempo niemal do końcowych metrów. Na kilkaset metrów przed finiszem Kowalczyk wreszcie zaatakowała i od zewnętrznej strony wyprzedziła cztery zawodniczki przesuwając się na drugie miejsce. Na ostatnim mostku przed końcową prostą Polka z sukcesem zaatakowała pierwszą pozycję, której nie oddała aż do mety.
Dzięki temu zwycięstwu Justyna Kowalczyk z nawiązką odrobiła 62 punkty, jakie traciła do Bjoergen i obecnie prowadzi w Pucharze Świata z minimalną przewagą 32 punktów.
Kolejne zawody odbędą się w sobotę w Rybińsku. Zawodniczki będą miały do pokonania 10 kilometrów stylem dowolnym.




Kontakt: